
Połączenie toksyka i alkoholika to mieszanka nie do ogarnięcia dla osoby, która sama jest zagubiona w swoim świecie. To trucizna, która wnika w skórę, rozlewa się po duszy i niszczy wszystko, co napotka – bezwzględnie, bez żadnych skrupułów.
Próbujesz trzymać się na powierzchni. Udajesz, że wszystko jest w porządku. Uśmiechasz się do sąsiadów, myjesz butelki po mleku, wstawiasz kolejne pranie. Ale w środku toniesz. Coraz częściej łapiesz się na tym, że czujesz się niepotrzebna, niewystarczająca, głupia. A przecież to nie są twoje myśli. To echo jego głosu, który rozgościł się w twojej głowie.
W pewnym momencie takich ludzi nie jesteśmy już w stanie ani uszczęśliwić, ani zrozumieć. Bo im nie chodzi o szczęście, tylko o władzę. Z toksycznym człowiekiem nie wygrasz słowem. Nie przemówisz do serca – bo ono nie słucha. Ono nie chce cię zrozumieć. Ono chce tobą sterować. Czerpie z twoich emocji pożywkę dla swojego ego, a potem jeszcze obwinia cię za to, że płoniesz.
Czytaj dalej „„Byłam dla niego tylko ciałem do wynajęcia – uciekłam boso, by odzyskać swoją godność”.”