
Och, jak ja się za Wami stęskniłam! 💛
Choć wielu z Was nigdy nie spotkałam, czuję Waszą dobrą energię.
Bo jeśli tu jesteście, czytacie moje słowa, wracacie po kolejne rozdziały — to znaczy, że coś nas łączy.
I chyba się po prostu lubimy, prawda? 😊
Wróciłam już tydzień temu, ale musiałam się najpierw… przeprogramować na życie w matrixie.
Wiecie, po dwóch tygodniach beztroski, słońca i braku pośpiechu człowiek trochę zapomina, jak to jest funkcjonować w świecie, gdzie wszyscy gonią — tylko nie bardzo wiadomo dokąd.
Potrzebowałam chwili, żeby z „trybu duszy” znowu wskoczyć w „tryb człowieka”. 😅