
Odpowiedź na pytanie Grażynki nie przyszła do mnie od razu. Nie przyszła do mnie jeszcze przez długi czas. W tamtym okresie życia skupiałam się na zupełnie innych aspektach. Byłam młoda, żądna wrażeń, przygód, zabawy – a nie rozkminiania nad tym, jak działa życie i jaką rolę odgrywa w nim moja dusza.
Chociaż wydawało mi się wtedy, że bardzo chcę to wszystko zrozumieć, dzisiaj wiem – nie byłam jeszcze gotowa. I to też było okej. Wszystko ma swój czas.
Mimo że słuchałam Grażynki z dużą uwagą, mam wrażenie, że wiele z jej słów po prostu przelatywało mi wtedy nad głową. Mówiła, że nasze ciało to tylko skafander dla duszy, że wszystkie odpowiedzi mamy w sobie. Że Wszechświat do nas mówi – tylko trzeba nauczyć się go słuchać.
Czytaj dalej „„Narzędzia do Wszechświata – jak śrubokrętem intuicji próbowałam otworzyć życie””